Mury (20/2/14)
Świat przecina
mur niczym nożyce nić.
Jedna strona
pogrąża się w szarościach…
Zamknij oczy.
Poczuj na
języku gorzki smak wiatru
Niczym ziarnko
gorczycy.
Mogiły
zapomnianych żołnierzy
Walczących o
świeży powiew wolności
Pogrążają się
w szarej, zachmurzonej mgle…
Budynki pachną
dymem i zmęczeniem.
Otwórz oczy.
Przetnij
aksamitną wstęgę.
Niech twoje
ręce chwycą lazurowe gwiazdy,
Niech głos
smakujący rozpływającymi się na języku,
Delikatnymi
truskawkami nadziei
Rozbrzmi.
Niech puste,
niebieskie, smutkiem przesiąknięte oczy
Rozbłysną
złotymi gwiazdami.
Czuć już
ciepłe, karmelowe szepty,
„Zniszcz mur!”
– powtarzają.
Dzwony
wysyłają wibracje niczym skrzydła kolibra.
Coraz więcej
kolorowych głosów dołącza do śpiewu.
Spojrzenia
zaczynają grać najpiękniejszą z wszelkich arii.
Powoli znika
paskudny, śmierdzący padliną zapach strachu
I ten cuchnący
odchodami i brudem zapach zmęczenia.
Mury pękają.
W końcu runą…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz